Case study

    Jak zbudowaliśmy bazę klientów B2B dla naszego klienta

    Nasz klient produkuje wyroby sprzedawane innym firmom i przez lata pozyskiwał odbiorców głównie przez handlowców. Chciał to zmienić - mieć własne, powtarzalne źródło nowych kontaktów, które nie zniknie razem z człowiekiem. W niecały miesiąc rozpisaliśmy piętnaście metod dotarcia do firm, cztery doprowadziliśmy do końca i złożyliśmy z nich jedną bazę: 22 335 firm, z czego 3 842 na liście roboczej i 1 321 gotowych do pierwszego kontaktu. Nie podajemy nazwy klienta ani jego branży. Wszystkie liczby, źródła danych i decyzje są prawdziwe.

    Krok 1

    Punkt wyjścia: silnikiem sprzedaży był człowiek

    Firmy, które mają handlowców, pozyskują klientów przez handlowców. Problem widać dopiero wtedy, gdy handlowiec zmienia pracę - zabiera nie tylko bazę klientów, ale źródło, z którego ci klienci napływali.

    Krok 2

    Najpierw spis, potem robota

    Zanim uruchomiliśmy cokolwiek, rozpisaliśmy piętnaście sposobów zdobywania firm i uporządkowaliśmy je według kosztu zdobycia jednej trafnej firmy. Zaczęliśmy od góry tej listy.

    Krok 3

    Zajrzeliśmy do bazy, którą klient już miał

    Nie wysyłka, tylko audyt. Okazało się, że realny materiał to 720 firm, a nie sześć i pół tysiąca - i że jedna z list w tej bazie jest spalona.

    Krok 4

    Przejrzeliśmy 149 organizacji branżowych

    Ręcznie, jedną po drugiej. Weszliśmy na stronę każdej firmy z ich katalogów i oceniliśmy, czym naprawdę się zajmuje. Najbardziej pracochłonna metoda dała najczystsze dane.

    Krok 5

    Zbudowaliśmy własny sposób wyciągania firm z rejestru państwowego

    Dwuetapowy filtr: najpierw tani mechaniczny przegląd tysięcy rekordów, dopiero potem droga weryfikacja przez sztuczną inteligencję na czubku listy. Trzydziestokrotna różnica w koszcie.

    Krok 6

    Złożyliśmy cztery listy w jedną

    Cztery osobne pliki bez wspólnego klucza zamieniliśmy w jedną bazę - z informacją, skąd pochodzi każda firma i które z nich są trwale wykluczone z komunikacji.

    Todo's

    Konkretne zadania jakie wykonaliśmy

    Podzieliliśmy projekt na trzy etapy. Każdy etap miał jasny cel i konkretną listę zadań.

    CEL: Diagnoza
    • Klient pozyskiwał odbiorców głównie przez handlowców i nie miał własnego, powtarzalnego źródła nowych kontaktów
    • Rozpisaliśmy piętnaście metod dotarcia do firm, od darmowych po abonamentowe
    • Uporządkowaliśmy je według kosztu zdobycia jednej trafnej firmy i podzieliliśmy na trzy poziomy
    • Metody z pierwszego poziomu, praktycznie darmowe: własna baza kontaktów, listy członków organizacji branżowych, ręczna lista firm-celów, katalogi wystawców targowych, rejestry państwowe
    • Automatyczne pobieranie firm z map Google, o którym mówi się najczęściej, wylądowało na samym dole jako rozwiązanie awaryjne - trafność w wąskich branżach produkcyjnych wynosi około 18 procent

    Wyniki

    Efekty

    Klient ma dziś opisany, udokumentowany sposób zdobywania nowych firm, który należy do jego firmy, a nie do konkretnego człowieka. Jeśli jutro odejdzie handlowiec, źródło zostaje.

    22 335Tyle unikalnych firm zebraliśmy łącznie ze wszystkich czterech metod, w jednym pliku i bez duplikatów
    3 842Tyle z nich to realna lista robocza na rynkach, na których działa klient
    1 321Tyle firm jest gotowych do pierwszego kontaktu. Mają numer telefonu albo adres e-mail
    757Tyle firm oznaczyliśmy jako trwale wykluczone z komunikacji, żeby nikt nie napisał do nich drugi raz
    0 złTyle wydaliśmy na zakup danych. Wszystkie cztery źródła są publiczne i darmowe
    15Metod sprawdzonychTyle sposobów dotarcia do firm rozpisaliśmy, zanim uruchomiliśmy pierwszy z nich

    Gdzie jesteśmy dzisiaj

    To jest case study o zbudowaniu maszyny, nie o sprzedaży. Pierwsza kampania do tej bazy dopiero rusza, więc nie mamy jeszcze liczb mówiących, ile z tych kontaktów zamieniło się w umowy. Kiedy będą, dopiszemy je tutaj.

    FAQ

    Najczęstsze pytania

    Kontakt

    Odezwij się do nas

    Skorzystaj z formularza albo użyj bezpośredniego kontaktu. Wybierz formę, która Ci pasuje.